Wyszukiwanie
Home > Grupy > Żabki > wiersze Żabki
A A A drukuj stronę

wiersze Żabki

PANI JESIEŃ - Zofia Dąbrowska
Przeszedł sobie dawno
śliczny, złoty wrzesień...
Teraz nam październik
Dała pani jesień...

Słono takie śpiące,
Coraz później wstaje,
Ptaszki odlatują,
hen, w dalekie kraje.

W cieniu, pod drzewami
Cicho śpią kasztany,
każdy błyszczy pięknie,
niby malowany.

Lecą liście z drzewa
różnokolorowe,
te są żółto-złote,
a tamte - brązowe.

Jeszcze niby ciepło,
Słonko świeci, grzeje...
aż tu nagle skądeiś
wichrzysko zawieje.

Chmur wielkich deszczowych
nazbiera, napędzi...
tak się pan listopad
nauwija wszędzie.

„Zupka z warzyw”
Szara skórka z mundurka, oczka śmieją się.
Chodź ziemniaczku do garnuszka i ugotuj się.
Z marcheweczką, z pietruszeczką w garnku sobie leż.
Będzie zupka dla wszystkich dzieci i dla mnie też.

„Gwiazdka” B. Ostrowska
Dzisiaj o zmierzchu wszystkie dzieci,
Jak małe ptaki z gniazd,
Patrzą na niebo, czy już świeci
Najpierwsza z wszystkich gwiazd.
Różowe niebo pociemniało,
I cień błękitny legł
Na ziemię białą, białą, białą
Na nieskazitelny śnieg.
Anioły mogą zejść do ludzi,
Przebiec calutki świat:
Śnieg taki czysty, że nie zabrudzi
Białych anielskich szat.
Białe opłatki, białe stoły,
świeżych choinek las…
Doprawdy mogą dziś anioły
Zagościć pośród nas.
Tylko ta gwiazda niech zaświeci
Nad ciszą białych dróg
I zawiadomi wszystkie dzieci,
Że się narodził Bóg

 

"Zimowe wskazówki" B. Forma






Każdy saneczkarz musi uważać,
by zagrożenia nigdy nie stwarzać.
O zjazdach żadnych wręcz nie ma mowy,
gdy obok górki mkną samochody.
Narciarze! Proszę z trasy nie zbaczać.
Na strome zjazdy proszę uważać.
Ćwiczyć zakręty i hamowanie,
wtedy nikomu nic się nie stanie.Na zamarznięte rzeki, jeziora,
nawet, gdy dobry kolega woła,
nie wolno wchodzić! To zabronione!
Lód się załamie i człowiek tonie!







"Na sankach" B. Forma







Wszędzie pełno śniegu,
kurtki ubieramy
i na sankach zjeżdżać
z górki zaczynamy.Mróz nas szczypie w nosy,
wiatr w policzki dmucha.
Coraz większa wszędzie
śnieżna zawierucha.My się jednak wcale
zimy nie boimy.
Zimą nikt nie kaszle,
nikt nie ma anginy.Każdy swój organizm
codziennie hartuje,
do parku na spacer
z mamą maszeruje.

Sanki, narty, łyżwy,
biegi ścieżką zdrowia
to sposób by wcale
zimą nie chorować.

„Moja Babcia i mój Dziadek”
Moja Babcia i mój Dziadek,
to wspaniali są dziadkowie,
Dziadek mnóstwo zna zagadek,
Babcia bajkę nam opowie!
Poprosimy naszą Babcię:
Babciu, z tajemniczą miną
opowiadaj swoją bajkę,
a za każdym razem inną!
Posadzimy teraz Dziadka
na fotelu wiklinowym.
Dziadku, powiedz nam zagadkę,
całkiem nową, prosto z głowy.
Bo na świecie nie znajdziecie
takich bajek i zagadek,
jakie wnukom opowiada
moja Babcia i mój Dziadek!

Już Wielkanoc M. Majchrzak
Święta, święta Wielkanocne!
Jak wesoło, jak radośnie!
Już słoneczko mocniej grzeje,
Miły wiatr wokoło wieje.
Rośnie trawa na trawniku,
żółty żonkil w wazoniku,
Na podwórku słychać dzieci,
Ach jak dobrze, że już kwiecień.
A w koszyczku na święcone,
Jajka równo ułożone,
Śliczne, pięknie malowane,
Różne wzory wymyślane.
Jest baranek z chorągiewką,
Żółty kurczak ze wstążeczką,
I barwinek jest zielony,
W świeże kwiatki ustrojony.

„Uparty kotek”
Brzydka dzisiaj jest pogoda,
Prosto z nieba kapie woda.
Wracał z misiem kot z przedszkola
Zapomnieli parasola.
Wszędzie mokro są kałuże
Jak ocean takie duże.
Miś ominął wodę grzecznie,
Ale kot się spieszy wiecznie!
Śmieją się wróbelki wkoło
-Zaraz będzie tu wesoło!
Kotek w górę już wyskoczył,
Wpadł do wody spodnie zmoczył.
Już mu z wąsów woda kapie,
Pewnie kotek katar złapie.
I choć kota łapią dreszcze,
To po dworze biega jeszcze.
Biegnie z misiem na boisko,
Bo to przecież całkiem blisko.
Kaczki, które mecz tam grały,
Wcale wody się nie bały.
Gdy do domu kotek wrócił
I ubranko mokre zrzucił,
Mam długo go suszyła
Do łóżeczka położyła
Lis wspaniałym był doktorem
Leczył wszystkie dzieci chore,
Kotka pilnie dziś obsłuchał –
Zajrzał w gardło i do ucha.
Mama poszła do apteki,
Wykupiła różne leki:
Na gardziołko –te do ssania,
Witaminki –do łykania.
Gdy tak kotek w łóżku siedzi
I nad losem swoim biedzi,
Pije syrop wprost z łyżeczki,
Zaglądając do książeczki.
Czyta bajki o piratach,
Dobrych wróżkach,
Leśnych skrzatach.
A gdy zmęczył się troszeczkę,
Mama czyta mu bajeczkę.
Kotek leży, pilnie słucha,
Bajka wpada mu do ucha.
Gdy wieczorem zasnął wreszcie,
Miał wspaniały sen –uwierzcie!
Rano katar miał już z głowy
I był prawie całkiem zdrowy.
Lecz dni kilka leżeć musiał,
Tak kazała mu mamusia.
Odtąd kotek się pilnuje,
Więcej już nie zachoruje.
Dba o sweter i kurteczkę,
Zawsze nosi też czapeczkę.
A gdy deszczyk mokry pada,
To kalosze kot zakłada
I choć czasem w wodę skoczy,
Łapek sobie nie zamoczy.
Warto przecież dbać o zdrowie,
To wam każdy kotek powie.

Recepta na zdrowie – Julian Tuwim
Pierwsza rzecz – to wstawać rano.
Dwa – kto o krzepkie zdrowie dba, ten się długo myje co dzień.
Mydłem, szczotką w zimnej wodzie, pluska, pryska, parska, rży.
Trzy – trzyj ręcznikiem suche ciało, żeby aż poczerwieniało.
Spraw mu bracie mocne wciery, aż we krwi poczujesz skry, raz, dwa, trzy…
Cztery – gdy chcesz czerstwej nabrać cery, żywym, bystrym być jak rtęć, wiedź, że robią to spacery. A codziennie rano:
Pięć – musisz się gimnastykować, ciało w ruch rytmiczny wprowadź, ćwicz je prężnie i miarowo, bo to pięknie, bo to zdrowo. A dopiero potem…
Sześć – jeść.
Informacje kontaktowe
e-mail: przedszkole16ol@poczta.onet.pl
kontakt telefoniczny z Sekretariatem: 89 526 00 70
strony internetowe olsztyn ogrody zimowe